foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Wnosząc pozytywne wartości ...

Wspierając w rozwoju ...

Służąc kompetencjami ...

Eliminując problemy ...

Dostarczając rozwiązań najwyższej jakości ...

Od lat zajmuję się nauką, nauczaniem, chemią, technikami obliczeniowymi i programowaniem. Znam zagadnienia związane z technikami laboratoryjnymi, potrafię analizować dane i usprawniać procesy produkcyjne. Na moim koncie jest kilka udanych wdrożeń w przemyśle.

Od kilkunastu lat jestem również nauczycielem przedmiotów zawodowych i przekazuję swoją wiedzę i umiejętności młodszemu pokoleniu. Stale poszukuję nowych wyzwań i możliwości współpracy przy nowych, interesujących projektach.

Początki

Moja kariera zawodowa rozpoczęła się w sierpniu 1993 roku w Polifarb Cieszyn S.A., wówczas największego producenta farb i lakierów w Polsce. Zostałem zatrudniony na stanowisku referenta do spraw technicznych (potem specjalisty) i zajmowałem się najpierw instrumentalną oceną barwy, a później również recepturowaniem farb ogólnego przeznaczenia i emalii samochodowych (wyroby na metal).

Instrumentalna ocena barwy była w Polsce wówczas nowością. Spektrofotometry posiadały nieliczne instytucje, a specjalistów z dziedziny barwometrii było tylko kilku. Ja miałem szczęście, bo współpracowałem z jednym z nich, co pozwoliło mi na szybkie opanowanie tematyki związanej z kolorowaniem farb. Pracowaliśmy na sprzęcie DataColor i (rzadko) HunterLab.

Literatury polskojęzycznej na tematy barwometryczne (i ogólnie technologiczne) praktycznie nie było, stąd kilka miesięcy zajęło mi studiowanie książek w języku angielskim. Dzięki tej wiedzy i systematycznej pracy w laboratorium już po roku rozpocząłem wdrażanie własnego systemu kolorowania i korekty barwy wyrobów ogólnego stosowania. Bardzo przydała się wiedza na temat modelowania pochodząca ze studiów na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Napisałem oprogramowanie obliczające skład danego wyrobu w oparciu o teorie Kubelki-Munka, z lekką własną modyfikacją, oraz uwzględniające krytyczne stężenie objętościowe (CPVC) mieszaniny pigmentów i wypełniaczy (fachowcy wiedzą o czym piszę). Na podstawie doświadczeń opracowałem własny algorytm obliczeń, a wytworzone na jego podstawie wyroby charakteryzują się wyjątkową stabilnością i zgodnością barwometryczną z wzorcami.

Z firmą współpracowałem przez 4 lata, bardzo dobrze poznałem zagadnienia technologiczne i procesowe, a po osiągnięciu “dojrzałości technologicznej” postanowiłem rozwijać się w innych obszarach wiedzy i kompetencji.

Kariera w korporacji

W 1997 r. rozpocząłem współpracę z Praxar Polska sp. z o.o. na stanowisku specjalisty do spraw produktów ciekłych. Po raz pierwszy spotkałem się z korporacyjnym stylem zarządzania. Moim zadaniem było wdrożenie na polski rynek technologii natleniania ścieków czystym tlenem. Bardzo trudne wyzwanie, zwłaszcza, że w owym czasie do spraw ochrony środowiska podchodzono z przymrużeniem oka. Musiałem się szybko wdrożyć zarówno do zagadnień związanych z ochroną środowiska jak i ze sprzedażą. Po roku powierzono mi stanowisko Inżyniera Nowych Zastosowań, a następnie Managera Rynku Chemicznego. Zakres obowiązków był bardzo szeroki: od utrzymywania stałych kontaktów z klientami po rozwój rynku od podstaw. Nawiązałem kontakt z kilkoma firmami zajmującymi się profesjonalnie projektowaniem i budową oczyszczalni ścieków i wspólnie realizowaliśmy kontrakty dla naszych klientów, rozwiązując przy okazji mnóstwo problemów technologicznych związanych z utrzymaniem oczyszczalni.

Kilka miesięcy zajęło mi opanowanie zagadnień związanych z różnymi dziedzinami wiedzy niezbędnymi do prowadzenia działań marketingowych. Zacząłem od biologii i tematów dotyczących zachowania się osadu czynnego. Poznawałem aspekty inżynieryjne obróbki wody począwszy od budowy krat na wejściu do oczyszczalni aż do ozonowania. Wiedza ta pozwoliła mi na przeprowadzenie kilku wdrożeń obniżających w wodzie wylotowej ChZT i BZT (chemiczne i biologiczne zapotrzebowanie na tlen) do dopuszczalnych wartości. W firmie pracowali świetni ludzie - wyjątkowo kompetentni, nastawieni na pracę zespołową i chętnie dzielący się wiedzą. Bardzo pozytywnie wspominam swoich szefów: wymagających, dopingujących do działania, dostarczających odpowiednich narzędzi do realizacji założonych celów. Świetni ludzie tworzą świetną firmę - okres pracy w Praxair Polska sp. z o.o. wspominam z wyjątkową nostalgią. Bardzo żałuję, że koncern wycofał się z Polski.

Powrót do źródeł

W latach 2000 - 2001 wróciłem do Cieszyna, by nawiązać współpracę z firmą Lakma SAT sp. z o.o. na stanowisku specjalisty ds. badawczo rozwojowych. Zająłem się rozwiązywaniem problemu żółknięcia silikonów neutralnych przeznaczonych do konstrukcji oszklonych. Zażółcenia powodowane były przez dodatek zwiększający przyczepność silikonu do szkła, którego ze względu na właściwości fizykochemiczne trudno było zastąpić.

Sposobem na niekorzystne zjawisko okazało się jego maskowanie za pomocą substancji chemicznych dostępnych przy produkcji farb i lakierów. Z tego osiągnięcia byłem bardzo dumny, ponieważ problem rozwiązałem bardzo szybko (około miesiąca pracy), przy minimalnych nakładach inwestycyjnych i ruchowych.

Kolejnym zagadnieniem było opracowanie receptur do tynków mozaikowych, głównie chodziło o nośnik w którym osadzone będą kolorowe kamyczki. Po kilku miesiącach prób uzyskałem satysfakcjonującą recepturę i można było przystąpić do wdrożenia technicznego.

Zawirowania na szczeblu kierowniczym w firmie spowodowały zmianę pracodawcy i konieczność przekwalifikowania się.

Powrót do handlu, ale w innej branży

W 2001 roku dołączyłem do zespołu firmy Emnet sp. z o.o. na stanowisku specjalisty ds. handlowych. Zająłem się na początku sprzedażą stolarki okiennej, a po przekształceniu i zmianie nazwy firmy na Bel sp. z o.o. sprzedażą usług związanych z technologiami informatycznymi. W firmie rozwijałem swoje pasje informatyczne oraz umiejętności programowania w Delphi 7.0. Mogłem rozwinąć się również przy rozwiązywaniu praktycznych problemów występujących w sieciach firmowych. Karierę programisty i wdrożeniowca przerwały mi kłopoty zdrowotne. Nie chcąc generować niepotrzebnych kosztów firmie najpierw ograniczyłem w niej aktywność do małego ułamka etatu, a następnie w 2008 zakończyłem współpracę.

Kariera w edukacji

Równolegle rozpocząłem pracę jako nauczyciel w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego w Cieszynie (2003 - 2004) oraz prowadzący zajęcia praktyczne na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie (2003 - 2004). Prowadziłem zajęcia z informatyki, technologii informacyjnej, programowania strukturalnego i obiektowego oraz urządzeń techniki komputerowej.

Ponieważ nauczanie bardzo mi się spodobało od 2004 roku poprowadziłem kilka godzin zajęć z informatyki w Zespole Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych, a następnie (2006) zostałem przyjęty na etat nauczyciela celem prowadzenia zajęć na kierunku technik informatyk.

W latach 2006 - 2009 współpracowałem z Wyższą Szkołą Technologii Informatycznych w Katowicach, gdzie prowadziłem zajęcia z inżynierii oprogramowania, systemów ekspertowych oraz teoretycznych podstaw informatyki.

Przez krótki czas (rok szkolny 2008/2009) pracowałem również w Zespole Szkół nr 6 im. Króla Jana III Sobieskiego w Jastrzębiu Zdroju prowadząc zajęcia z programowania i urządzeń techniki komputerowej.

Od 2014 roku jestem nauczycielem dyplomowanym i kontynuuję nauczanie w mojej macierzystej szkole.

Komunikat

Witryna używa ciasteczek - jeżeli nie zgadzasz się na ich użycie wyłącz je we własnej przeglądarce.